baner









AKTUALNOŚCI - POLSKIE DROBIARSTWO

Produkuję brojlery i nie chcę smrodzić moim sąsiadom

Producenci kurcząt brojlerów intensyfikują produkcję i rozbudowują swoje fermy, ale najczęściej wraz ze zwiększeniem produkcji zaczynają narastać konflikty z sąsiadami, mieszkającymi w pobliżu fermy. Dotychczas jakoś godzili się, że co kilkanaście tygodni koło ich domu powstawał nieprzyjemny zapach. Teraz, gdy spostrzegli, że tych kurników będzie więcej, zaczynają protestować. Zwłaszcza, jeśli są to sąsiedzi, którzy w miedzy czasie w swojej wiejskiej posiadłości (dawniej: gospodarstwie) całkowicie zrezygnowali z trzymania jakichkolwiek zwierząt (świń, kur czy krów), no – może poza psem i kotem. Co zrobić w takiej sytuacji, jeśli nie chcemy (lub nie możemy) przenieść swojej fermy na teren, gdzie nie mieszkają ludzie? A można przypuszczać, że konfliktowe sytuacje mogą narastać jeszcze bardziej, gdyż stale intensyfikuje się produkcja zwierzęca, coraz częściej ludzie chcą mieszkać na wsi przypominającej kolorowy obrazek w pięknym folderze i coraz częściej opinia publiczna protestuje przeciwko uciążliwym zapachom z ferm zwierzęcych. Po pierwsze, musimy rozmawiać z sąsiadami i utrzymywać z nimi przyjazny kontakt. Jeśli stracimy możliwość porozumiewania się, to będzie to pierwszy krok ku wojnie. Warto przy tym informować sąsiadów o technologii produkcji zwierzęcej, np. poprzez organizowanie mądrej agroturystyki. To ogromne i społecznie bardzo ważne zadanie dla organizatorów spędzania wolnego czasu na wsi. Ale mimo wszystko samymi przyjaznymi gestami nie da się skutecznie rozwiązać problemu nieprzyjemnych zapachów. Ponieważ całkowite wyeliminowanie nieprzyjemnego zapachu jest nie tylko trudne i kosztowne, ale – niestety – w praktyce niemożliwe do wykonania, musimy skupić się na jak najbardziej skutecznym ograniczeniu jego emisji. Pierwszym krokiem powinno być takie usytuowanie kurnika (czy kurników), aby zachować odpowiednią odległość od siedzib ludzkich. Następnie należy tak usytuować wentylatory, aby maksymalnie ograniczyć emisję zapachów w kierunku terenów zamieszkałych przez naszych sąsiadów; koniecznie trzeba przy tym uwzględnić kierunek, z którego najczęściej wieją wiatry w naszej okolicy. O wszystkich tych działaniach warto poinformować lokalne władze. Specjaliści zwracają uwagę, że chcąc dobrze „gospodarować” uciążliwymi zapachami, trzeba je w momencie wyemitowania z kurnika odpowiednio rozcieńczyć ze świeżym powietrzem i, jeśli to możliwe, skierować w górne strefy atmosfery. Może dobrym rozwiązaniem były kominy wywiewne, montowane dawniej w kalenicy kurnika? Często umieszczano w ich wnętrzu wentylatory elektryczne. Dzisiejsze kurniki najczęściej mają wentylatory umieszczone w bocznej ścianie i z pewnością zwiększa to uciążliwość nieprzyjemnych zapachów. Dobrym sposobem jest utworzenie swego rodzaju strefy buforowej wokół fermy, np. poprzez obsadzenie jej drzewami czy krzewami. Drzewa nie tylko będą hamowały strumień emitowanych z kurnika gazów, ale będą też miejscem ich mieszania się ze świeżym powietrzem. Bardzo ważnym elementem ograniczenia emisji uciążliwych zapachów jest utrzymanie odpowiedniej temperatury i wilgotności w kurniku, a w konsekwencji zadbanie o to, aby ściółka była sucha. Dobre środowisko w kurniku to z pewnością gwarancja mniejszego stężenie amoniaku czy innych nieprzyjemnych gazów. Wysoka wilgotność ściółki, niskie stężenie tlenu w kurniku, wysoka temperatura i kwaśne pH ściółki sprzyjają rozwojowi bakterii beztlenowych, które wytwarzają dużo różnych gazów o szczególnie nieprzyjemnym zapachu. W utrzymaniu dobrej jakości ściółki ogromną rolę odgrywa dobrze zaprojektowana i ustawiona wentylacja oraz ogrzewanie kurnika. Czasami naprawdę wkładamy dużo wysiłku w utrzymanie prawidłowego środowiska w naszym kurniku, ale nadmierne przegęszczenie kurcząt, zwłaszcza w końcowej fazie tuczu, i tak niweczy cały nasz wysiłek. Duży wpływ na skład emitowanych gazów może też mieć skład mieszanki paszowej. Na końcu warto dobrze zorganizować usuwanie ściółki z kurnika po skończonym rzucie brojlerów. Jeśli wywożenie ściółki trwa długo i do tego jeszcze odbywa się drogami wśród domów, to musimy liczyć się z burzliwą reakcją sąsiadów. Przed zakończeniu następnego rzutu spróbujmy więc trochę lepiej zorganizować wywożenie ściółki z naszej fermy.

 

....................................................................................................
"Polskie Drobiarstwo" - ogólnopolski miesięcznik dla:
producentów drobiu i pasz, technologów żywności, zootechników,
lekarzy weterynarii

 


okladka


www.polskie-drobiarstwo.pl     strona wykonana przez BAJ-SOFT USŁUGI INFORMATYCZNE