Polecamy nowy numer
Nie tak dawno temu ceny jaj na amerykańskim rynku były bardzo wysokie! Głównym powodem była likwidacja wielu milionów kur niosek z powodu zakażenia wirusami grypy ptaków, co spowodowało spadek wolumenu produkcji, ale także nadmiernym popytem na rynku, wywołanym paniką wśród konsumentów, i kupowaniem przez nich znacznych ilości jaj na tzw. „zapas”. Na amerykańskim rynku dość szybko zabrakło wtedy głównie jaj z bezklatkowego chowu kur niosek, co też było jednym z powodów znacznego wzrostu cen sprzedaży szczególnie tych jaj!Ale już po mniej więcej jednym roku okazało się, że rynek i ceny takiego wyjątkowego produktu, jakim są jaja spożywcze, może być absolutnie nieprzewidywalny! Nowe stada kur niosek zaczęły znosić jaja, a wśród konsumentów opadła panika i rynek wrócił do spokoju, ale nie do równowagi.W drugiej połowie 2026 r. cena jaj spożywczych na amerykańskim rynku jest dramatycznie najniższa od dwudziestu lat i wynosi średnio 0,81 USD za tuzin jaj, tzn. niecałe 7 centów/szt. (0,26 zł/szt.). Po uwzględnieniu 20-letniej inflacji jest to spadek cen o 38% poniżej średniej (0,84 USD/tuzin jaj) z 20-letniego okresu i, co gorsza, jest to cena poniżej kosztów produkcji.Wobec przewidywanego w przyszłym roku wzrostu o 8% cen sprzedaży pasz dla kur niosek (16% wzrost cen kukurydzy i 5% wzrost cen soi) opłacalność produkcji jaj w USA stoi pod dużym znakiem zapytania.Stany Zjednoczone utrzymują ok. 151 mln kur niosek w chowie bezklatkowym (najnowsze dane), co stanowi około 48% ogółem pogłowia kur niosek. Spośród tych kur niosek ok. 22 mln jest użytkowana w systemie chowu organicznego.Przechodzenie na bezklatkowy chów kur niosek wprawdzie spowolniło w najgorszym okresie epidemii HPAI, ale obecnie powróciło do tempa podobnego do okresu przed wybuchem epidemii. Oczekiwania producentów wskazują, że przejście z chowu klatkowego kur niosek na chów bezklatkowy będzie kontynuowane wolniej i stopniowo, a proces ten nie będzie szybką i krótkoterminową eliminacją dotychczasowej konwencjonalnej produkcji w klatkowym chowie kur.
Departament Komisji Europejskiej, jakim jest Dyrekcja Generalna ds. Zdrowia i Bezpieczeństwa Żywności, odpowiedzialna za wdrażanie unijnych polityk w zakresie bezpieczeństwa żywności, zdrowia publicznego i dobrostanu zwierząt, opublikowała dwa raporty, w których stwierdzono, że produkcja mięsa drobiowego (i wołowiny) w Brazylii nie odbiega od obowiązujących w prawie UE standardów poza drobnymi niedociągnięciami oraz że brazylijski system nadzoru nad antybiotykami jest w pełni skuteczny i w pełni chroni produkcję zwierzęcą przed wykorzystywaniem środków przeciwdrobnoustrojowych stosowanych w leczeniu ludzi.Audyt przeprowadzony przez przedstawicieli Dyrekcji Generalnej w Brazylii nie stwierdził, żeby w prowadzonej tam produkcji mięsa drobiowego miały miejsce procedury i postępowania, które były przedmiotem protestów europejskich rolników, w tym polskich producentów drobiu.Jednym słowem ustalenia audytorów KE różnią się od tych zastrzeżeń, które podnosili polscy producenci drobiu. Raport Dyrekcji Generalnej stwierdza, że cały system brazylijskiej kontroli bezpieczeństwa żywności, a tym samym mięsa drobiowego, jest oparty na udokumentowanych procedurach i w pełni wdrożonymi mechanizmami nadzoru, co gwarantuje, że mięso drobiowe eksportowane na rynek UE jest w pełni zgodne z obowiązującymi UE wymogami.W raporcie podkreślono, że przedmiotem analizy były kontrole stosowane na wszystkich istotnych etapach łańcucha dostaw, w tym u producentów pasz, w wylęgarniach, w gospodarstwach tuczu, w zatwierdzonych zakładach oraz w dystrybucji weterynaryjnych produktów leczniczych.Zatem nic nie stoi na przeszkodzie, aby znieść warunkowe wstrzymanie importu mięsa drobiowego z Brazylii na rynek UE i zgodnie z zawartym porozumieniem o wolnym handlu między państwami UE a państwami Mercosur realizować bezcłowy (w ramach kontyngentu) eksport brazylijskiego mięsa drobiowego do UE.
Meksyk jest szóstym na świecie producentem mięsa drobiowego oraz jednym z globalnych liderów w spożyciu i produkcji jaj. Krajowa produkcja zaspokaja około 80% zapotrzebowania na mięso drobiowe, co oznacza, że Meksyk musi importować blisko 20% spożywanego mięsa drobiowego (głównie ze Stanów Zjednoczonych). Najwięksi producenci kurcząt brojlerów w Meksyku inwestują, aby zmniejszyć zależność kraju od importu.Pilgrim's, jeden z największych światowych producentów drobiu zainwestuje 1,3 mld dolarów w Meksyku w ciągu najbliższych pięciu lat, co pozwoli na wzrost produkcji o ponad 370 tys. ton rocznie. Większościowym udziałowcem Pilgrim's jest brazylijski gigant JBS S.A.Meksyk notuje jedno z najwyższych na świecie spożycie jaj na jednego mieszkańca, przekraczające 400 sztuk rocznie. Sektor zmaga się z wyzwaniami takimi jak ogniska ptasiej grypy oraz wahania cenowe, które silnie wpływają na handel przygraniczny z USA.Obecnie sytuacja w zakresie grypy ptaków w Meksyku jest stabilna. „Środki ustanowione w poprzednich latach zapewniły do tej pory stosunkowo spokojny rok” – twierdzi dr Carlos Javier Alcázar, pełniący obowiązki szefa Meksyk-Stany Zjednoczone Komisji ds. Zapobiegania Chorobom Egzotycznym w Senasica (National Service for Agri-Food Health, Safety and Quality) w Mexico City. I chociaż wirusy H5N1 i H7N3 zostały wykryte u dzikich ptaków, to komercyjna produkcja drobiu w Meksyku wzmocniła środki bezpieczeństwa biologicznego; bioasekuracja w praktyce znacznie zmniejsza ryzyko zachorowań.Senasica utrzymuje stały nadzór epidemiologiczny, zwłaszcza teraz, gdy lato minęło. W Meksyku istnieją obszary wysokiego ryzyka, nie tylko ze względu na wysoką koncentrację ferm drobiu, ale także z powodu licznych zbiorników wodnych i mokradeł, które przyciągają ptaki migrujące.Podobnie jak w innych krajach, na przykład w Kolumbii i Chile, aby wspomnieć tylko dwa, rządowe agencje zdrowia zwierząt w Meksyku utrzymują całoroczny system nadzoru epidemiologicznego obejmujący nie tylko komercyjne operacje drobiarskie, ale także przydomowe stada, rzeźnie, mokradła, zbiorniki wodne i populacje dzikich ptaków.Szczepienia drobiu przeciwko grypie ptaków są przeprowadzane w Meksyku od 1994 roku, po wybuchu epidemii grypy ptaków H5N2. Jednak obecne stanowisko Senasicy polega na unikaniu nadmiernego polegania na szczepionkach. Szczepionka H5N1 jest dopuszczona do użytku w nagłych wypadkach – ale nie w skali całego kraju – i tylko w odpowiedzi na konkretne ryzyko.
