Polecamy nowy numer
GIW potwierdził kolejne ogniska grypy ptaków w Polsce. W tym tygodniu (8-13 lutego) w czterech ogniskach zutylizowano prawie 106 tys. szt. drobiu (od początku br. ponad 3,7 mln szt.). Trzy ogniska stwierdzono na fermach indyczych, czwarte na fermie kaczek rzeźnych. W UE stwierdzono od początku br. łącznie 123 ogniska grypy ptaków; najwięcej w Polsce (35 ognisk), następnie w Niemczech (26 ognisk), we Włoszech (16 ognisk), Francji (11 ognisk) oraz na Węgrzech i w Belgii (po 10 ognisk). Nadal w Polsce groźny jest wirus rzekomego pomoru drobiu. W lutym stwierdzono 5 ognisk tej choroby, w których zutylizowano ponad 318,6 tys. szt. drobiu; od początku br. 22 ogniska, zlikwidowano w nich ponad 1,7 mln szt. drobiu. Trzy ogniska stwierdzono w fermowym chowie drobiu (kurczęta brojlery), kolejne dwa w przyzagrodowym chowie drobiu. Warto zauważyć, że spośród 22 ognisk 11 ognisk stwierdzono w woj. wielkopolskim, po 3 ogniska w woj. warmińsko-mazurskim i woj. kujawsko-pomorskim, 2 ogniska w oj. łódzkim oraz po 1 ognisku w woj. zachodniopomorskim, dolnośląskim i mazowieckim.
W ciągu ostatnich trzech dekad produkcja jaj na świecie wzrosła o ponad 150 proc. Głównymi regionami produkcji jaj jest Azja (ok. 63 proc. światowej podaży), kraje Ameryki Płn. i Płd. (20 proc.) oraz Europa (ok. 10 proc.).Jednocześnie dynamicznie rozwija się światowy handel jajami. Największymi eksporterami jaj na świecie są Holandia, która rocznie eksportuje jaja o wartości 600-999 mln USD (zależnie od źródła danych i roku), następnie Polska, która zajmuje drugie miejsce – w 2024 r. Polska wyeksportowała 238,6 tys. ton jaj o wartości 472 mln € (wzrost o 7,5% r/r). Głównymi odbiorcami polskich jaj pozostają partnerzy handlowi w UE, na czele z Niemcami, Holandią, Francją, Czechami i Włochami. Kolejni światowi eksporterzy to Turcja i USA, chociaż Stany Zjednoczone z powodu likwidacji milionów kur niosek (grypa ptaków) zmuszone były do importu jaj z Indii w celu zrównoważenia podaży z popytem.Z kolei największymi importerami jaj na świecie są Niemcy, Holandia (często jako hub reeksportowy) oraz Hongkong.Nowym graczem na światowym rynku jaj zamierza stać się w najbliższych latach Brazylia. Od wielu lat produkcja jaj w Brazylii w pełni pokrywała wewnętrzny popyt. Od dwóch-trzech lat brazylijscy producenci eksportują jaja; w 2024 r. eksport wyniósł 18,5 tys. ton, natomiast w 2025 r. wzrósł o 121,4% i wyniósł 40,9 tys. ton (podwojenie wielkości eksportu wg danych ABPA). Wartość eksportu brazylijskich jaj wzrosła jeszcze bardziej i wyniosła w 2025 r. 97,2 mln USD (wzrost o 147,5% w porównaniu do 39,3 mln USD wartości eksportu w 2024 r.).Głównymi importerami brazylijskich jaj w 2025 r. były USA (19,6 tys. ton, wzrost o 827% w porównaniu do eksportu w 2024 r.). Nałożone przez administrację amerykańską cła importowe zmusiły Brazylię do reorganizacji eksportu jaj. Ważnymi importerami stały się Japonia (5,4 tys. ton, wzrost o 229,1%), Chile (4,1 tys. ton, spadek o 40%), Meksyk (3,2 tys. ton, wzrost o 496%) i Zjednoczone Emiraty Arabskie (3,1 tys. ton, wzrost o 31,5%).
Od początku br. do 8 lutego w Polsce w 33 ogniskach grypy ptaków zutylizowano ponad 3,671 mln szt. drobiu, w tym blisko 2,732 mln kur niosek (74,4% ogółem zlikwidowanego w tym okresie drobiu). Wprawdzie likwidacja prawie 2,8 mln kur niosek nie spowodowała widocznych zakłóceń w podaży jaj w polskim handlu, ale stało się tak m.in. dzięki importowi jaj spoza UE (Ukraina, Turcja).Natomiast w Niemczech z powodu likwidacji kur niosek na fermach zakażonych wirusem grypy ptaków (24 ogniska od początku br.) powstało napięcie w stabilnej podaży jaj; po prostu w sklepach na terenie niektórych regionów zabrakło jaj! Zakłócenie dotychczasowej płynnej podaży wpłynęło na wzrost cen sprzedaży jaj.Co więcej, trudnościom na niemieckim rynku jaj towarzyszy zamieszanie na europejskim rynku jaj. Kolejne ogniska grypy ptaków na przełomie 2025/26 i wynikające stąd ograniczenia w eksporcie uniemożliwiają powrót do równowagi na rynku jaj w UE, między innymi w Niemczech.Okazuje się bowiem, że tuż za granicą w holenderskich hurtowniach zalegają znaczne ilości jaj, ale ponieważ pochodzą one z ferm znajdujących się na obszarach objętych restrykcjami (obszar zagrożenia wokół ferm zakażonych wirusami grypy ptaków), nie mogą być one przedmiotem sprzedaży, w tym eksportu. W holenderskiej prowincji Limburgia Północna ptasia grypa całkowicie sparaliżowała handel jajami. Miliony jaj – bezpiecznych z weterynaryjnego punktu widzenia – gromadzą się w magazynach tymczasowych; nie można ich eksportować ze względu na prawo UE.Holenderscy właściciele ferm kur niosek znajdujących się w strefach objętych nadzorem znaleźli się zatem pod podwójną presją: tracą najważniejszych klientów i muszą sprzedawać swoje wysokiej jakości jaja poniżej wartości rynkowej, jaką jest sprzedaż świeżych jaj w skorupkach.Przypomnijmy, że zgodnie z obowiązującym prawem UE, także w Polsce, zakaz eksportu produktów drobiarskich z obszarów uznanych jako zagrożone obejmuje m.in. mięso drobiowe (wszystkie gatunki drobiu), jaja konsumpcyjne w skorupkach czy jaja wylęgowe. Wprawdzie przepisy te zapobiegają ewentualnemu dalszemu rozprzestrzenianiu się wirusów grypy ptaków, ale wiążą się z bardzo wysokim kosztami odszkodowań, jakie są wypłacane z budżetu państwa właścicielom zlikwidowanych ferm.
